Canon EOS-1 kompatybilność z dzisiejszymi obiektywami
Canon 70-200 f2,8 bez stabilizacji czy f4,0 z IS
Canon 17-85 IS USM niesatysfakcjonujący - jaki inny standardowy zoom
Canon EOS-1V - jaki tryb autofokusa do makro owadów
Canon ZONE, październik 2010
Drodzy Czytelnicy!
Dziękuję za nadsyłane do skrzynki Canon Zone pytania, opinie i komentarze. Wszystkie je traktuję z jednakową uwagą, ale – zgodnie z przyjętą w tym dziale konwencją – odpowiadam tylko na konkretne pytania dotyczące sprzętu Canona. Odpowiedzi tych udzielam wyłącznie na łamach czasopisma, a ich liczba ograniczona jest ilością dostępnego w tym dziale miejsca (1 strona). Proszę więc o wyrozumiałość.
Aktualnie posiadam Canona 50D, z którego jestem bardzo zadowolony. Chciałbym się jednak nieco „cofnąć technicznie” i kupić aparat analogowy, by jak kiedyś każde zdjęcie robić z rozmysłem. Rozważam zakup używanego Canona EOS-1. Czy obiektywy dziś stosowane będą pasowały? Jak z kompatybilnością lampy? Oczywiście posiadam już małą kolekcję obiektywów, ale stoję właśnie przed zakupem kolejnych, takich jak 24-105L, oraz 70-200L. Do tego ostatniego również mam pytanie. Czy lepiej kupić wersję ze światłem 2,8 czy ze światłem 4, ale za to z IS? Koszt ten sam, ale co z praktycznością? 70-200 jest mi potrzebny przede wszystkim do klasycznego reportażu, ale też chciałbym go wykorzystywać artystycznie.
Czasem też myślę o tym, by kupić sobie jeszcze analogowego Canona… EOS-1, to bardzo solidna maszyna, ze 100-procentowym, jasnym i dużym celownikiem. Choć autofokus ma tylko jeden czujnik (centralny), jest on krzyżowy i czuły do poziomu oświetlenia -1 EV. Składowa pionowa tego czujnika uaktywnia się przy jasności f/2,8, lub wyższej. Z EOSem-1 kompatybilne są wszystkie obiektywy Canona z mocowaniem EF, ale nie wepnie Pan do tej lustrzanki żadnego z mocowaniem EF-S, a tego typu optykę pewnie Pan posiada w swej „kolekcji”.
Jeśli chodzi o nowoczesne lampy błyskowe Canona, to z analogową „jedynką” będzie można ich swobodnie używać. Automatycznie bowiem przełączą się z zaawansowanego trybu pomiaru błysku E-TTL II na wymagający większej kontroli ze strony fotografa zwykły TTL.
W kwestii obiektywów – EF 70-200 mm f/4L IS USM jest lepszy optycznie od leciwego już EF 70-200 mm f/2,8L USM, a do tego dysponuje skutecznym do 4 działek EV systemem stabilizacji obrazu. Ułatwia on fotografowanie w słabym świetle i daje ostrzejsze zdjęcia nawet przy stosunkowo krótkich czasach ekspozycji. Zwiększa też zakres zastosowań, w tym artystycznych, np. o możliwość ostrego oddawania poruszających się obiektów w technice panoramowania (panningu) przy wydłużonych – dla efektownego poruszenia tła – czasach ekspozycji. Różnicą jasności o jedną działkę przysłony, dającą większą przy pełnym otworze głębię ostrości, nie przejmowałbym się nadto, szczególnie w przypadku lustrzanki małoobrazkowej. Gorzej może być z autofokusem EOSa-1, który nie będzie już ostrzył czujnikiem krzyżowym, a tylko jego poziomą składową. Za to z cyfrowym EOSem-50D Canon EF 70-200 mm f/4L IS USM współpracuje rewelacyjnie, a przy tym jest wyjątkowo poręczny. Polecam ten obiektyw.
Od pewnego czasu używam Canona 7D z obiektywem 17-85 IS USM. Niestety, nie jestem zadowolony z tego szkła, szczególnie, gdy porównam go do zakupionego niedawno 70-200 IS. W związku z tym proszę o radę, jaki standardowy zoom warto kupić. Zastanawiałem się nad 15-85, ale nie ukrywam, że seria L jest mocno kusząca.
Nowy EF-S 15-85 mm f/3,5-5,6 IS USM jest znacznie lepszy optycznie od swego poprzednika – EF-S 17-85 mm f/4-5,6 IS USM. Do tego ma szerszy kąt widzenia przy najkrótszej ogniskowej – odpowiada ona małoobrazkowej 24 mm – i ma nieco lepsze przy niej światło. Także system stabilizacji obrazu jest efektywniejszy – o całą działkę EV. Na pewno dużo skorzysta Pan na takiej zamianie, chociaż ja przedkładałbym jakość zdjęć nad uniwersalność zastosowań, wybierając albo jasnego i także stabilizowanego EF-S 17-55 mm f/2,8 IS USM, który ma optykę porównywalną z klasą L, albo też popularną L-kę EF 17-40 mm f/4L USM.
Dziękując za odpowiedź na moje poprzednie pytanie dotyczące współpracy Canona EOS-1V z lampami błyskowymi, chciałbym się obecnie zapytać o tryby autofokusa tego aparatu. Który z nich przy zdjęciach seryjnych daje Pańskim zdaniem szansę na uzyskanie (bo 100% to nigdy nie będzie) ostrych zdjęć mało statycznych obiektów fotografowanych przy niewielkiej głębi ostrości, z czym mam do czynienia w makrofotografii owadów i fotografii portretowej dzieci?
Tak jak już sam Pan wspomniał w dalszej, nie cytowanej tu części listu, najlepszy jest autofokus ciągły. Aby jednak obiektywy mniej – jak to Pan sympatycznie określa – „myszkowały”, poszukując w sposób ciągły ostrości, warto ostrzyć tylko jednym, konkretnym czujnikiem AF (nie automatyką ich wyboru). Najlepiej jednym z siedmiu krzyżowych, które posiada analogowy EOS-1V. Skuteczność ostrzenia poprawia też optyka stabilizowana, gdyż autofokus wrażliwy jest na ewentualne drgania ręki. Z taką optyką wybrany punkt AF mniej – w trakcie serii zdjęć – „przemieszcza” się po obiekcie, co ułatwia pracę systemowi. Do makrofotografii warto więc zakupić najnowszy stabilizowany makroobiektyw Canona – EF 100 mm f/2,8L Macro IS USM, który powinien zwiększyć liczbę prawidłowo wyostrzonych w ciągłym autofokusie zdjęć.
Odpowiada: Jarosław Mikołajczuk
Komentarze:
Brak komentarzy i ocen